Dwuletnie dziecko to mały odkrywca, który nieustannie eksploruje świat wokół siebie. W tym wieku motoryka duża i mała gwałtownie się rozwija – dziecko biegnie, wspina się, układa klocki w coraz bardziej skomplikowane konstrukcje. To idealny moment na wprowadzenie klocków, które wspierają rozwój przestrzenny, kreatywność i logiczne myślenie.
Dwuletnie dziecko jest w fazie eksplozji rozwojowej. Motoryka mała robi ogromny postęp — precyzyjnie chwyta małe przedmioty, układa, nakłada, buduje. Koordynacja ręka-oko pozwala już na celowe działanie, nie tylko przypadkowe manipulacje. Klocki to idealne narzędzie do ćwiczenia tych umiejętności.
Realistyczne oczekiwania wobec dwulatka: wieża z 4-6 klocków to wielkie osiągniecie, prosty rządek lub ścianka, chaotyczne układanie bez konkretnego planu (i to jest OK!), więcej czasu na burzenie niż budowanie (to też część zabawy), krótki czas skupienia (5-15 minut maksymalnie). Nie oczekuj skomplikowanych konstrukcji. Proces eksplorowania klocków jest ważniejszy niż efekt końcowy.
Około 2,5 roku niektóre dzieci zaczynają budować z zamiarem — „to będzie dom”, „robię pociąg”. Pojawiają się pierwsze próby zabawy symbolicznej z klockami. To naturalny rozwój który przychodzi sam gdy dziecko jest gotowe. Nie przyspieszaj, nie porównuj do innych dzieci. Każde ma własne tempo.
Dla dwulatka duże klocki (Duplo, Mega Bloks) są znacznie lepsze niż klasyczne małe (standardowe Lego). Powody są oczywiste: małe rączki łatwiej chwytają duże elementy, łączenie i rozłączanie wymaga mniej siły, brak ryzyka zadławienia małymi elementami, mniej frustracji przy budowaniu.
Standardowe Lego jest oznaczone 4+ nie bez powodu. Małe klocki są trudne do połączenia dla dwulatka — wymaga to precyzji i siły której jeszcze nie ma. Rozłączanie jest jeszcze trudniejsze — dziecko się frustruje, porzuca zabawę, rodzic musi ciągle pomagać. To nie jest rozwojowo odpowiednie dla tego wieku.
Duże klocki dają satysfakcję natychmiastowego sukcesu. Dziecko łączy dwa klocki — klik, trzymają się razem. Burzy wieżę — łatwo. Buduje od nowa — szybko. Ta łatwość operowania zachęca do eksperymentowania i dłuższej zabawy. Frustracja zabija motywację, łatwość ją buduje.
Klocki dzielą się na dwie kategorie: z systemem zatrzasków (łączą się mechanicznie jak Duplo) i swobodne bez łączenia (układa się je jedna na drugiej jak drewniane bloki).
Klocki z zatrzaskami dają stabilność. Konstrukcja trzyma się razem, dziecko może budować w pionie, pod kątem, góra nogami. Nie wszystko się rozpada przy pierwszym dotknięciu. To zachęca do bardziej ambitnych projektów — dziecko wie że wieża nie zwali się sama. Ale wymaga siły do łączenia i rozłączania — dla małych rączek czasem wyzwanie.
Klocki swobodne (drewniane bloki, kostki piankowe) wymagają więcej precyzji i cierpliwości. Dziecko musi równo ułożyć każdy element żeby wieża nie spadła. To trudniejsze ale też bardziej rozwojowe — uczy kontroli ruchów, planowania, rozumienia równowagi. Mniej stabilne konstrukcje ale więcej nauki fizyki przez eksperyment.
Najlepsze rozwiązanie dla dwulatka: klocki z zatrzaskami jako podstawa (Duplo, Mega Bloks), drewniane bloki jako uzupełnienie do swobodnej zabawy. Różnorodność doświadczeń rozwija wszechstronnie. Dziecko uczy się różnych sposobów budowania, eksperymentuje z różnymi materiałami.
Intuicja podpowiada: więcej klocków = więcej możliwości = lepiej. Rzeczywistość: za dużo klocków = chaos = dziecko przytłoczone. Dwulatek buduje proste konstrukcje z kilkunastu elementów. Nie potrzebuje 200 klocków żeby się dobrze bawić.
Zestaw startowy: 25-40 dużych klocków (kwadraty, prostokąty, trójkąty). To wystarczy na budowanie wież, prostych domków, rzędów, podstawowych kształtów. Dziecko eksploruje możliwości, uczy się łączenia, buduje pewność siebie. Mniejszy zestaw = mniej przytłoczenia = dłuższa zabawa.
Gdy dziecko opanuje podstawy i regularnie używa wszystkich dostępnych klocków, rozbudowuj kolekcję stopniowo. Dokup 20-30 elementów co kilka miesięcy. Obserwuj co dziecko lubi budować i dopasuj — jeśli buduje głównie wieże, więcej kwadratów. Jeśli lubi pojazdy, klocki z kółkami. Celowane rozszerzanie lepsze niż losowe kupowanie.
Jeśli zaczynasz od zera i planujesz rozbudowywać kolekcję, wybierz jedną markę i trzymaj się jej. Lego Duplo albo Mega Bloks, nie mieszaj. Powód: kompatybilność między markami bywa problematyczna.
Lego Duplo i Mega Bloks wyglądają podobnie i są w zbliżonym rozmiarze ale system łączenia nie jest identyczny. Czasem klocki łączą się luźno i konstrukcje się rozpadają. Czasem wcale się nie łączą. To frustrujące dla dziecka które nie rozumie dlaczego niektóre klocki działają razem a inne nie.
Jeśli dostajesz klocki w prezencie od rodziny, daj konkretną wskazówkę — „mamy Duplo, kupuj proszę tylko Duplo”. Albo poproś o kartę podarunkową żebyś sam mógł dokupić kompatybilne elementy. Przypadkowe zestawy różnych marek to recepta na kolekcję która nie współpracuje i frustruje.
Klocki mają naturalną tendencję do rozpraszania się po całym domu. Pod kanapą, w butach, w kuchni — wszędzie można znaleźć zabłąkanego klocka. System przechowywania to nie luksus, to konieczność dla zachowania zdrowia psychicznego rodzica.
Duży pojemnik z przykrywką to minimum. Wszystkie klocki w jednym miejscu, dziecko wie gdzie szukać i gdzie sprzątać. Przezroczysty pojemnik lepszy niż nieprzezroczysty — dziecko widzi co w środku bez otwierania. Pojemnik na kółkach ułatwia przenoszenie między pokojami.
Mata do zabawy która zamienia się w worek to genialne rozwiązanie. Dziecko bawi się na rozłożonej macie, klocki nie rozrzucają się po całej podłodze. Po zabawie ściągasz sznurki i wszystkie klocki wpadają do worka. 30 sekund sprzątania zamiast 15 minut zbierania po całym pokoju.
Nie sortuj klocków według kolorów czy kształtów chyba że masz obsesję na punkcie porządku. Dla dwulatka sortowanie nie ma znaczenia — będzie i tak mieszać wszystko podczas zabawy. Proste „wszystkie klocki w jednym pojemniku” jest wystarczająco dobre i realistycznie możliwe do utrzymania.
Nie każde dziecko musi kochać klocki. To jest OK. Niektóre dzieci wolą puzzle, inne zabawę ruchową, inne rysowanie. Nie ma jednego „właściwego” sposobu zabawy. Jeśli dziecko konsekwentnie ignoruje klocki przez tygodnie mimo dostępności, może po prostu to nie jego bajka.
Jeśli chcesz spróbować zainteresować: buduj sam w obecności dziecka bez zmuszania do dołączenia (dzieci uczą się przez obserwację), daj klockom funkcję w zabawie symbolicznej (klocek jako jedzenie, garaż dla autka), buduj razem proste rzeczy które dziecko zna (dom dla misia, wieża dla lalki), nie krytykuj „źle zbudowanych” konstrukcji — chwal próby, zostaw klocki w zasięgu wzroku — dostępność zwiększa szanse użycia.
Jeśli po kilku tygodniach prób dziecko nadal nie interesuje się, zostaw to. Może wróci za kilka miesięcy samo. Może nigdy nie polubi klocków i to też jest normalne. Rozwój nie wymaga budowania z klocków — są inne zabawki rozwijające motorykę małą i myślenie przestrzenne.
Tworzymy bezpieczne i inspirujące środowisko dla rozwoju każdego dziecka, oferując starannie wybrane produkty najwyższej jakości.
Adres sklepu
ul. Kościuszki 48
08-460 Sobolew
Telefon
508 261 492
sklep@nobobobo.pl
Pon-Pt: 9:00 – 17:00
Sob: 10:00 – 14:00